15.6.10

Obrazkopak 93


Pieśni miłości




















– Wiem, Arnold, wiem. Ale to nasza ostatnia nadzieja.
Musisz wrócić do przeszłości i zapobiec narodzinom założyciela British Petroleum.
Nazywa się on William Knox. To jest zdjęcie jego matki.






















„Jest dostępna aktualizacja dla tego programu”.
– Zaktualizuj teraz.
– Przypomnij później.


1. – Hm… Czy Photoshop pomoże mi „to” skonfigurować?
2. Rozmiar, twardość
3. – To będzie wspaniała noc. I… enter!
4. Nie można wykonać operacji, ponieważ zaznaczony obiekt jest za mały.




Dlaczego Alicja jest w Krainie Czaróws, skoro powinna być w kuchni?




– Ile miejsca zajmuje Windows 7?
– Tyle, ile znajdzie.


– Wybieram się na Anatarktydę.
– Po co?
– Wybić wszystkie pingwiny.


– Chodziłem wczoraj do banku gadać o pożyczce.
– Potrzebujesz pożyczki?
– Ja nie, bank potrzebuje.








Ministerstwo Obrony Narodowej USA
Walczy z terroryzmem od 1492 roku






















Tymczasem we Włoszech

































Laser się skończył

<mentor> Bardzo ładne :) To śnieżenie specjalnie dodane?
<Logos> Śnieżenie spowodowane jest zastosowaniem numerycznego całkowania wartości radiometrycznych w raytracerze. Pracuję obecnie nad metodami redukcji wariancji.
<mentor> aha

[pigi] Zarejestrowałem się jako bezrobotny.
[sosna] Jaki masz login?

<Mario> W ogole wiecie ktora ta Kaska? Ta ostra dupa z naszego osiedla.
<Ryba> ta, no fajna jest.
<Zyga> i co z nia?
<Mario> Od wczoraj jestesmy razem ^^
<Zyga> o graty
<Ryba> ne no ladnie Ci sie trafilo
<Adam> ostro pojechales xD
<Dj> nice nice
<Spaidi> a ona wie o tym?

<pieron> najlepszym przyjacielem faceta jest pies !
<krzem> a kobieta ?
<pieron> walczy o dziewiate miejsce z lodowka ...

Bzyku: No i kwiaty jej dałem ostatnio...
Panic: Kwiaty?
Bzyku: No wysłałem jej kartkę z różami na maila!
Panic: To jeszcze linka do YouTube'a jej wyślij i powiedz, że w kinie byliście...

<magda> możesz mi coś wydrukować?
<KJ> sorry, tusz mi sie skonczyl...
<magda> przeciez ty masz laserowa drukarke!
<KJ> no tak
<KJ> ale laser mi sie skonczyl
<magda> aha, no spoko to pa :*

http://bash.org.pl, http://dobredowcipy.blox.pl, www.pr0n.pl

Sprzedam francuski karabin

Sprzedam francuski karabin z czasów II wojny światowej. W ogóle nieużywany, raz rzucony o ziemię.

– Po co w czołgach francuskich lusterko wsteczne?
– By obserwować pole bitwy!

Dwóch przyjaciół w restauracji zamówiło rybę. Jeden dzieli ją i na swój talerz kładzie większy kawałek.
– To bardzo nieładnie z twojej strony! Gdybym ja podzielił rybę na dwie nierówne części, to wziąłbym sobie mniejszy kawałek.
– No, więc czego ty chcesz? Masz przecież mniejszy!

W Tatrach, za komuny, powstała szkoła wypasu owiec. Jej program nauczania składał się z trzech przedmiotów: wypędzanie owiec na halę, spędzanie z hal w doliny i język rosyjski.

Dwóch policjantów stoi z psem. Podchodzi do nich grupa wyrostków i zaczyna go oglądać, zwłaszcza pod brzuchem. Zdziwieni policjanci pytają:
– O co chodzi?
– A bo powiedzieli nam, że tu stoi pies z dwoma kutasami.

Rosyjski żołnierz wybrał się do warszawskiej knajpy na piwo. Kelnerka przynosi kufel piwa i tekturową podstawkę. Po paru minutach zamówienie zostaje powtórzone. Kelnerka znowu przynosi kufel i podstawkę, bo przyniesionej poprzednio już nie ma. Przy trzecim, czwartym piwie podstawki też znikają. Kolejne piwo kelnerka przynosi bez podstawki. Zdziwiony Rosjanin pyta:
– A szto, waflia uże niet?

Za komuny na lekcji nauczycielka prosi dzieci, by ktoś opowiedział o Leninie. Nikt nie za bardzo się kwapi. Po namowach nauczycielki zgłasza się Jasio i opowiada:
– Pewnego razu poszedłem do lasu. Idę sobie, idę, aż patrzę – daleko pod drzewem stoi Lenin…
– Oj, Jasiu, to był pewnie jeleń?
– A może i jeleń…

Za komuny z okazji święta 22 Lipca obiecano żołnierzom wyświetlenie szwedzkiego filmu pornograficznego „Baba na żołnierzu”. W koszarach okazało się, że film nie był szwedzki tylko radziecki, nie był pornograficzny lecz panoramiczny, a tytuł brzmiał nie „Baba na żołnierzu” ale „Ballada o żołnierzu”.

Schodzi gość hotelowy na dół i mówi do recepcjonisty:
– Zasłałem łóżko.
– To bardzo dobrze.
– Nie bałdzo…

Rozbitek znalazł się na bezludnej wyspie, na której zastał jedynie kozę. Po siedmiu latach do tej wyspy przypłynął statek, na spotkanie którego wybiegł mały chłopiec.
– Jak się nazywasz, chłopczyku? – pytają marynarze.
– Mieeeetek.